Jak odpowiedzieć na pozew rozwodowy?

Jak odpowiedzieć na pozew rozwodowy?

List polecony z sądu, który informuje Cię o sprawie rozwodowej, może okazać się niemiłą niespodzianką. Ale po tym, jak opadną pierwsze emocje, czas zabrać się do napisania odpowiedzi. Najchętniej każdy przelałby swoje żale związane z nieudanym związkiem, ale to nie miejsce na takie zwierzenia. Tutaj potrzebne jest rzeczowe podejście, jasne przedstawienie swojego stanowiska i silne argumenty. Warianty są różne: pozew o oddalenie powództwa, prośba o polubowne załatwienie sprawy, a może wolisz spróbować separacji – nic jeszcze nie jest przesądzone. Należy jednak dobrze zastanowić się nad tym, do czego zmierzamy i jaki chcemy osiągnąć efekt. Czasami nawet jeśli chcemy się rozwieść, warto wcześniej zaproponować separację – sąd uzna, że dołożyliśmy wszelkich starań, żeby utrzymać małżeństwo.

Z napisaną odpowiedzią najlepiej udać się do radcy. Profesjonalna pomoc prawna okazuje się niezbędna, gdyż samemu nie łatwo jest napisać list w języku urzędowym. Radca odpowiednio sformułuje nasze myśli i podpowie, jakie będzie najlepsze wyjście z sytuacji. Osobom zapracowanym i zabieganym wizyta u radcy prawnego pozwoli zaoszczędzić sporo czasu i nerwów. Zresztą tylko w ten sposób zyskujemy pewność, że nasza odpowiedź jest dobrze zredagowana. Radca prawny może również pomóc nam podczas sprawy rozwodowej – omówi z nami wszystkie aspekty sprawy, pomoże wybrać świadków i zebrać materiał dowodowy, a także podpowie na co należy zwrócić szczególną uwagę. Oczywiście można to wszystko zrobić samemu, ale w sądzie liczą się dowody i argumenty, a nie emocje i szczerość, które potrafią przekonać jedynie najbliższe nam osoby. Taka jest niestety brutalna rzeczywistość.

2 komentarze to “Jak odpowiedzieć na pozew rozwodowy?”

  1. Fryderyk napisał(a):

    Odnosnie powyzszego posta, to chyba na pewno autor wie o czym pisze. Chociaż mam troche inne zadanie na jego temat.

  2. yogastro.com napisał(a):

    Dobry, rzeczowy, konkretny, bez przysłowiowego lania wody.
    Nie cierpię artykułów które nic nie wnoszą
    i są pisane chyba dla samego pisania. Tutaj mamy ewidentne przeciwieństwo tego.
    I to mnie niezmiernie cieszy. Pozdrawiam autora i czekam na więcej

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *