Kanthak: KRS broni korporacjonizmu prawniczego i sędziowskiego

Kanthak: KRS broni korporacjonizmu prawniczego i sędziowskiego

Według rzecznika resortu sprawiedliwości zarzuty KRS o niedostarczeniu przez kandydatów na asesorów części dokumentów, potrzebnych do podjęcia decyzji o mianowaniu ich na stanowiska asesorów, były nieprawdziwe.

Jak zaznaczył, część kandydatów była „na aplikacji sędziowskiej w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie”. „Te osoby przed rozpoczęciem aplikacji były zobligowane do przedłożenia takich zaświadczeń – dokładnie takich, jakie mają przedłożyć kandydaci na sędziów” – podkreślił Kanthak. „Druga grupa, to były osoby, które były referendarzami lub asystentami sędziów i mieli zdać egzamin w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, który miał zezwolić im na zostanie asesorami; te osoby przed przystąpieniem do egzaminu również przedkładały te zaświadczenia lekarskie” – dodał.

W ocenie Kanthaka argument KRS o braku w dokumentach kandydatów na asesorów „był pozamerytoryczny, był polityczny”. Według niego zmianę decyzji Krajowej Rady Sądownictwa „należy przyjąć z uznaniem, ale trzeba mieć świadomość, że głównym celem było uderzenie w ministra”.

Pytany, co mogą zrobić osoby, którym KRS nie zezwoliła na pełnienie obowiązków asesorów sądowych Kanthak wyjaśnił, że jedyna droga to dowołanie się do Sądu Najwyższego.

KRS ponownie rozpatrzyła kandydatury 255 asesorów z 265, co do których wyraziła sprzeciw. Rada zastosowała wobec nich przepis mówiący, że „w przypadku ujawnienia nowych okoliczności dotyczących osoby wskazanej we wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego albo asesora sądowego, Rada może z urzędu lub na wniosek uczestnika postępowania ponownie rozpatrzyć sprawę”. Za taką okoliczność KRS uznała złożenie przez asesorów „dokumentów, które powinny być podstawą podjęcia decyzji o mianowaniu na stanowisko asesora”.


Source: Gazeta prawna