Piebiak: Członkostwo KRS w ENCJ nie ma znaczenia formalnego

&lt![CDATA[

Zarząd Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa chce zawiesić w prawach członka polską Krajową Radę Sądownictwa. W połowie sierpnia KRS przekazano, że kwestią tą zajmie się posiedzenie plenarne ENCJ 17 września w Bukareszcie. „Rada zaproponowała członkom ENCJ zawieszenie członkostwa KRS w związku z tym, że nie spełnia ona wymogów ENCJ dotyczących niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej” – głosiło stanowisko opublikowane na stronie internetowej ENCJ.

Szef KRS sędzia Leszek Mazur przekazał, że Rada dyskutowała na temat ENCJ wobec przynależności polskiej KRS do tej organizacji na zakończonym we wtorek posiedzeniu plenarnym. Zdaniem Mazura KRS nie podejmuje działań zmierzających do wystąpienia z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. Jak dodał, prezydium Rady będzie konsultować z MSZ i MS swe stanowisko wobec ENCJ.

Wiceminister Piebiak w rozmowie z PAP ocenił, że „zawieszenie polskiej rady przez ENCJ jest mało prawdopodobne”. „W mojej ocenie nie ma żadnych podstaw, czy to do wykluczenia, czy to do zawieszenia KRS w prawach członka ENCJ. Z tego co wiem, nikt nie proponuje wykluczenia, który to środek jest teoretycznie możliwy bowiem statut go przewiduje, ENCJ proponuje zawieszenie polskiej Rady, a tego rodzaju sankcji statut w ogóle nie przewiduje” – zaznaczył.

Jego zdaniem „z formalnego punktu widzenia członkostwo KRS w ENCJ nie ma żadnego znaczenia”. „ENCJ jest stowarzyszeniem prawa prywatnego zarejestrowanym w Belgii i jako takie nie posiada żadnych uprawnień władczych. Nie jest to ciało, które o czymkolwiek decyduje. Znaczenie członkostwa jest raczej prestiżowe, a sama ENCJ służy głównie jako dodatkowy kanał komunikacji pomiędzy przedstawicielami rad sądowniczych” – mówił Piebiak.

Wiceszef resortu sprawiedliwości podzielił pogląd, że członkostwo KRS w ENCJ nie ma znaczenia dla respektowania wyroków wydawanych przez polskie sądy w Europie. „O tym, czy jakieś wyroki się uznaje, czy nie, decydują odpowiednie akty prawa unijnego, a nie członkostwo w dobrowolnej organizacji o znaczeniu prestiżowym, a nie decyzyjnym. Jakość orzeczenia sądów czeskich, niemieckich bądź austriackich – gdzie nie ma żadnych rad sądownictwa – nie jest kwestionowana i nie ma problemów z ich uznawaniem w Europie” – podkreślił Piebiak.

Wiceminister zapewnił też, że ministerstwo sprawiedliwości udzieli KRS wszelkiej niezbędnej pomocy w przygotowaniu stanowiska w kwestii ENCJ, jeśli Rada zwróci o to do resortu. „Współpracujemy z KRS dla dobra wymiaru sprawiedliwości. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro jest członkiem Rady i to zobowiązuje. Na razie takiej prośby nie otrzymaliśmy, ale jesteśmy otwarci na współpracę i udzielimy KRS wszelkiej niezbędnej pomocy” – zaznaczył Piebiak.

Jeszcze 1 czerwca zgromadzanie generalne ENCJ zapowiedziało rozważenie sytuacji KRS w organizacji. W ramach tego procesu 21 czerwca ENCJ spotkała się w Polsce z przedstawicielami KRS, reprezentantami Sądu Najwyższego, stowarzyszenia „Iustitia” oraz Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

„Biorąc pod uwagę odpowiedzi KRS i po przestudiowaniu wszystkich innych istotnych materiałów (tj. stanowiska związku sędziów polskich), Rada uważa, że KRS przestał spełniać wymogi dotyczące członkostwa w ENCJ” – uznała wtedy ENCJ.

W deklaracji z Lizbony z 1 czerwca br. ENCJ oświadczyła, że „z rosnącym zaniepokojeniem śledzi reformę KRS”. Instytucja podkreśliła, że warunkiem członkostwa w ENCJ jest niezależność organizacji krajowej od władzy wykonawczej i ustawodawczej; organizacja członkowska musi też gwarantować wsparcie dla niezależności sądownictwa. Zaznaczała także, że obecność przedstawicieli polskiej KRS podczas zgromadzenia nie oznacza, że status KRS w stowarzyszeniu zostanie utrzymany.

Jak zaznaczył we wtorek sędzia Mazur, KRS zobowiązała prezydium Rady „do poczynienia konsultacji z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Ministerstwem Sprawiedliwości co do ewentualnych konsekwencji takiego ruchu, bo przynależność do organizacji międzynarodowej zdaje się implikować szersze skutki niż tylko dla KRS”. „Do Bukaresztu pojedzie delegacja KRS, by przedstawić swoje stanowisko” – poinformował ponadto Mazur.

Zaznaczył, że wprawdzie w Bukareszcie będzie przewidziane tylko 15 minut wystąpienia, ale „wydaje się że lepiej tam być i to stanowisko przedstawić, które zmierza w tym kierunku, że nie zgadzamy się na zawieszenie”. „Lepiej jednak pozostać obserwatorem i mieć jakiś wpływ na działalność Sieci, być może zmierzać w kierunku zmiany tego standardu, którego zarzucane nam niedochowanie było powodem zastosowania sankcji w postaci zawieszenia” – ocenił przewodniczący KRS.

]]
Source: Gazeta prawna