Poczta Polska do końca 2025 będzie obsługiwać urzędowe e-doręczenia? Sejm skierował do prac w komisji projekt ustawy o doręczeniu elektronicznym

&lt![CDATA[

psav_speclinkarea

W Sejmie w środę odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o doręczeniach elektronicznych. W imieniu rządu projekt prezentowała wiceminister cyfryzacji Wanda Buk.

„Wierzę, że projekt ten przyniesie wymierne korzyści dla obywateli, administracji, a także dla biznesu. Projekt ma charakter horyzontalny. Wprowadzone rozwiązania będą miały zastosowanie do większości procedur – zarówno do administracyjnych, sądowo-administracyjnych, i w postępowaniach cywilno-prawnych” – powiedziała Buk uzasadniając rządowy projekt. Dodała, że projekt zmienia ponad 60 różnych ustaw; był on konsultowany z ponad 180 podmiotami.

Jak mówiła, rozwiązanie, które zaproponowano w projekcie, funkcjonuje na świecie, skutecznie jest stosowane w wielu krajach europejskich, jak Francja, Czechy, czy Estonia.

Buk tłumaczyła, że projekt odpowiada na potrzebę obywatela, zgodnie z którą powinien on mieć prawo do elektronicznej komunikacji z organami państwa i „należy mu takie prawo zapewnić”.

„Jeżeli obywatel zadeklaruje, że chce otrzymywać korespondencję kierowaną od niego do państwa w sposób elektroniczny, organy państwa będą musiały w ten sposób się z nim komunikować. I obywatel nie będzie musiał za każdym razem informować o tym urzędów. Wystarczy zgłoszenie się do tzw. Bazy Adresów Elektronicznych, którą to bazę będzie prowadził minister właściwy ds. informatyzacji” – powiedziała.

Projekt – jak mówiła – zakłada zbudowanie jednego kanału komunikacji obywatela z organami państwa, czyli stworzenie jednego adresu do doręczeń korespondencji. „Oznacza to, że obywatel, firma, czy organizacja pozarządowa, która zgłosi się do Bazy Adresów Elektronicznych, ma jeden dokładnie ten sam adres elektroniczny, na który wszystkie podmioty z administracji będą mu wysyłały korespondencje. Co ważne, adresem tym nie będzie adres poczty elektronicznej” – tłumaczyła. Zapewniła, że proponowane rozwiązanie będzie bezpieczne, zapewniające poufność i pewność doręczenia.

„Kolejnym naszym założeniem jest to, aby doręczenie było darmowe dla podmiotów i osób chcących z niego skorzystać. Dlatego projekt ustawy przewiduje, że państwo będzie zapewniało minimalną funkcjonalność w pełni bezpiecznego i darmowego doręczenia” – tłumaczyła. Dodała, że przewiduje się dołączenie do tego rozwiązania podmiotów z sektora prywatnego, podobnie, jak dzisiaj mamy w przypadku identyfikacji elektronicznej i kwalifikowanych podpisów elektronicznych.

Zdzisław Sipiera (PiS) zabierając głos w imieniu Klubu PiS, powiedział, że z ustawy będzie mogło skorzystać prawie 32 mln osób. „Celem tej ustawy jest to, żebyśmy potrafili dobrze zdefiniować tę korespondencję pomiędzy obywatelem, przedsiębiorcą, a państwem” – mówił. Zdaniem posła projekt ustawy ma wiele zalet, m.in. jeden właściwy adres dopisany do osoby fizycznej, przedsiębiorcy; standard doręczeń; nieodpłatna komunikacja z podmiotami publicznymi; zwiększenie pewności obiegu dokumentów; oszczędność czasu, wygoda. „Dla tych, którzy nie chcą korzystać z tej możliwości elektronicznej, również ustawa pozostawia możliwość dręczeń tzw. hybrydowych, czyli obywatel żąda, a państwo doręcza w formie takiej, jak obecnie, czyli papierowej” – tłumaczył Sipiera.

Wyjaśnił, że zawarte w projekcie ustawy terminy są dość odległe, „ale ze względu na to, by spokojnie przeprowadzić wszystkie procesy przystosowawcze”. „Wszystkie obecne elementy, które obowiązują w polskim prawie będą obowiązywały do 30 września 2029 r. do którego będzie obowiązywał ePUAP.

Michał Gramatyka (Koalicja Obywatelska) powiedział, że proponowane przepisy stanowią „rzeczywiście wyjście naprzeciw potrzebom współczesnego świata”. „Pod rządami ustawy proces doręczeń zostanie znacznie przyspieszony. Elektroniczne doręczenia ułatwią życie, znacznie uproszczą codzienne funkcjonowanie wszystkich podmiotów – zarówno publicznych, jak i prywatnych” – mówił. Zaznaczył jednak, że projekt ustawy nie jest pozbawiony wad. Przekazał, że szczegółowe poprawki jego klub będzie zgłaszać podczas pracy w komisji. Jak przekazał kontrowersyjne jest rozwiązanie rządu proponujące wprowadzenie monopolu na elektroniczne doręczenia przez operatora wyznaczonego, jakim jest Poczta Polska. „Ten monopol ma funkcjonować co najmniej do roku 2025, jednak specjaliści wskazują, że i po tej dacie będzie go bardzo trudno ograniczyć”- mówił.

Robert Kwiatkowski z Lewicy, powiedział, że jego klub także z uznaniem przyjmuje ten projekt, jest on niezwykle potrzebny, jednak zaznaczył, że nie jest on wolny o wad.

Jarosław Sachajko (Klub Parlamentarny Koalicja Polska-Polskie Stronnictwo Ludowe-Kukiz15) projekt wychodzi naprzeciw oczekiwaniom naszej gospodarki, jak i obywateli.

„Omawiany projekt rozwiązuje problem znienawidzony przez wszystkich, czyli awizo i następnie stanie w kolejce pocztowej. Jest to krok w dobrym kierunku” – powiedział.

Jakub Kulesza (Konfederacja) krytycznie ocenił to, że monopol na doręczenia elektroniczne dostanie Poczta Polska.

W myśl proponowanych przepisów e-doręczenie będzie pod względem prawnym równe z wysłaniem tradycyjnego listu poleconego m.in. za potwierdzeniem odbioru.

Zgodnie z projektem, utworzona zostanie Baza Adresów Elektronicznych (BAE), prowadzona przez ministra właściwego do spraw informatyzacji, zawierająca adresy do doręczeń elektronicznych związana z dostarczaniem korespondencji przez operatora wyznaczonego oraz kwalifikowane adresy do doręczeń. Do BAE dostęp posiadają wyłącznie podmioty publiczne w celu wyszukania odpowiedniego adresu do doręczeń elektronicznych.

Projekt zakłada, że do 2025 r. Poczta Polska będzie świadczyć usługę doręczenia elektronicznego.

Zgodnie z projektem, ustawa ma wejść w życie 1 października 2020 r., z wyjątkiem niektórych artykułów.

]]
Source: Gazeta prawna