Rok po wyroku TSUE: O (nie)możliwości uzupełnienia przez sąd umowy kredytu frankowego

&lt![CDATA[

Wynika więc z tego wniosek, że nie można sądownie zastąpić klauzul, które muszą być wyeliminowane z umowy ze względu na ich nieuczciwość.

Mimo to, w podobnych sprawach wciąż jeszcze pojawia się wątek zastępowania niewiążących stron postanowień abuzywnych. Często, jako argument podaje się inne orzeczenia TSUE, w których dopuścił on możliwość uzupełnienia przez sąd umowy pozbawionej niedozwolonych klauzul.

Tak rzeczywiście było w kilku sprawach rozpatrywanych przez Trybunał (por. np. wyrok TSUE z dnia 14.VI.2012 r. w sprawie C-618/10, J. Calderón, ECLI:EU:C:2012:349; wyrok TSUE z dnia a 30 kwietnia 2014 r., w sprawie C-26/13, Árpád Kásler i Hajnalka Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, ECLI:EU:C:2014:282). Wyroki te zapadły jednak w sprawach, do których zastosowanie miały przepisy określonych porządków prawnych (konkretnie hiszpańskiego i węgierskiego). I nie są to rozstrzygnięcie przypadkowe. Tamte porządki prawne przewidują bowiem wprost prawo sądu do ingerowania w treść umowy, w sytuacji, w której znajdują się w niej postanowienia nieuczciwe. Dzięki temu rzeczywiście możliwe jest uzupełnienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego przez sąd z odwołaniem się do rozwiązań przewidzianych w przepisach prawa cywilnego.

W prawie hiszpańskim uregulowano wprost taką możliwość. Przepis art. 83 królewskiego dekretu ustawodawczy 1/2007 z dnia 16 listopada 2007 r. (BOE-A-2007-20555), zatwierdzający zmieniony tekst ustawy ogólnej o obronie konsumentów i użytkowników oraz innych ustaw uzupełniających, w wersji pierwotnie obowiązującej rzeczywiście przewidywał, że nieuczciwe warunki będą nieważne z mocy samego prawa i uznane będą za nieistniejące.

Część umowy dotknięta taką nieważnością zostanie uzupełniona, zgodnie z postanowieniami art. 1258 kodeksu cywilnego oraz z zasadą dobrej wiary. W tym celu sąd orzekający o nieważności tych warunków posiadał uprawnienia do miarkowania praw i obowiązków stron, przy utrzymaniu umowy, a także prawo do orzekania o skutkach jej bezskuteczności w przypadku znacznej szkody dla konsumenta i użytkownika (wyrok TSUE z dnia 14.VI.2012 r. w sprawie C-618/10, J. Calderón, ECLI:EU:C:2012:349). Takie rozwiązanie ustawowe pozwalało hiszpańskiemu sądowi modyfikować umowę kredytu indeksowanego lub denominowanego zawierającą klauzule abuzywne.

Podobna sytuacja ma się w odniesieniu do umów zawieranych pod rządem węgierskiego systemu prawnego, których dotyczyło orzeczenie TSUE z dnia a 30 kwietnia 2014 r., w sprawie C-26/13, Árpád Kásler i Hajnalka Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, ECLI:EU:C:2014:282).

W naszym systemie prawnym takich przepisów jednak nie ma. Brak jest więc podstaw do tego, aby uznać, że sąd polski ma możliwość ingerencji w treść umowy, po to, aby ratować jej trwanie.

Jedynym wyjątkiem w tym zakresie jest sytuacja, w której upadek całej umowy jest niekorzystny dla konsumenta, a konsument wyraźnie mimo to godzi się na dalsze jej trwanie, co po raz kolejny potwierdził TSUE w sprawie C-260/18 Dziubak/Raiffeisen Bank International AG, ECLI:EU:C:2019:819.

Warto przy okazji zauważyć, że po wspomnianym wyroku TSUE (wyrok TSUE z dnia 14.VI.2012 r. w sprawie C-618/10, J. Calderón, ECLI:EU:C:2012:349) ustawodawca hiszpański dokonał zmiany przepisu art. 83 wspomnianej ustawy o obronie konsumentów. Dziś sądy hiszpańskie nie mają już możliwości uzupełnienia umowy. Przepis art. 83 w obecnie obowiązującym brzmieniu wzorowany jest na art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady z dnia 5.IV.1993 r., nr 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Umowa, po usunięciu z niej abuzywnych klauzul pozostać może w mocy w pozostałej części, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Taką zmianę, polegającą na ujednoliceniu przepisów art. 385(1) k.c., który służyć miał implementacji przepisów unijnych, z rozwiązaniami przyjętymi w art. 3, 4, a zwłaszcza art. 6 dyrektywy nr 93/13 należy polecić również naszemu ustawodawcy.

Na marginesie, wypowiedzieć się też trzeba przeciwko prezentowanym niekiedy koncepcjom zastosowania do umów kredytu indeksowanego i denominowanego przepisu art. 358 § 2 k.c., odwołującego się do średniego kursu NBP. Wskazuje on bowiem jedynie sposób przeliczania wartości waluty obcej, jeżeli suma wyrażona w tej walucie jest przedmiotem zobowiązania podlegającemu wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Tymczasem w odniesieniu do kredytu denominowanego i indeksowanego świadczenie kredytobiorcy zawsze ma być spełniane w złotych. Podobnie bank świadczy kwotę kredytu w złotych.

adwokat Grzegorz Sikorski, Kancelaria Adwokacka dr Grzegorz Sikorski

dr Grzegorz Sikorski, adiunkt w Katedrze Prawa Handlowego WPiA Uniwersytetu Gdańskiego, autor kilkudziesięciu publikacji, głównie z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego i bankowego. Wraz z żoną, adwokat Agnieszką Plejewską, prowadzi sprawę małżeństwa Dziubaków.

]]
Source: Gazeta prawna