TK: Rozprawa w sprawie ustawy dezubekizacyjnej odroczona

&lt![CDATA[

Po niespełna godzinnej rozprawie przerwę do sierpnia zarządziła
prezes TK Julia Przyłębska, która przewodniczy składowi orzekającemu w
tej sprawie. Wcześniej termin posiedzenia TK w tej sprawie był
dwukrotnie odwoływany.

Podczas środowej rozprawy sędzia sprawozdawca Justyn Piskorski
przywołał niektóre zastrzeżenia do ustawy zgłoszone przez warszawski sąd
okręgowy, który zakwestionował konstytucyjność przepisów. Zdaniem sądu
przewidziane w tej ustawie obniżenie świadczeń jest zbyt represyjne i
naruszające zasadę proporcjonalności między zastosowanymi środkami a
celem państwa.

W ocenie tego sądu ustawa może być postrzegana jako represyjna,
odwetowa i zmierza do ukarania ich adresatów. Sąd zwrócił uwagę, że
ponowne obniżenie świadczeń tej samej grupy – które miało miejsce w
ustawie dezubekizacyjnej – może być uznane za naruszenie zasady, zgodnie
z którą nie można orzekać dwa razy w tej samej sprawie. Sąd podkreślił
przy tym, że 2009 r. wprowadzono pierwszą obniżkę świadczeń byłych
funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa PRL. To zdaniem sądu stanowiło
skuteczną sankcję za ich służbę na rzecz państwa totalitarnego.

We wniosku wskazano też, że nieuprawnione jest – przewidziane w
ustawie dezubekizacyjnej – różnicowanie sytuacji prawnej funkcjonariuszy
pełniących służę zarówno przed i po 1990 r. w stosunku do tych
służących już tylko po 1 sierpnia 1990 r.

Według sądu pytającego, przepisy tej ustawy mogą stanowić
nieproporcjonalną i nieuprawnioną ingerencję w prawo do zabezpieczenia
społecznego. We wniosku do TK wskazano, że ustawa dezubekizacyjna zdaje
się naruszać prawo do zabezpieczenia społecznego, nie jest konieczna w
demokratycznym państwie i nie chroni wartości konstytucyjnych.

Z kolei przedstawiciel prokuratora generalnego prok. Robert Hernand
wniósł podczas rozprawy o stwierdzenie konstytucyjności
zakwestionowanych przepisów. Odnosząc się do zastrzeżeń sądu okręgowego
dotyczących procedury uchwalenia ustawy podkreślił, że ani konstytucja
ani jakiekolwiek inne przepisy nie wymagają, aby treść ustawy
odpowiadała w pełni uzasadnieniu projektu. Dodał też, że w trakcie
procesu legislacyjnego w tej sprawie nie zachodziła konieczność
ponownego opiniowania przepisów przez organizacje społeczne.

Prokurator zaznaczył też, że konstytucja nie zakazuje zmieniania
regulacji na mniej korzystne dla świadczeniobiorców. W swoim stanowisku
prokurator podkreśli też, że zaskarżone przepisy nie obniżają emerytur i
rent do poziomu, który nie pozwalałby na zaspokojenie podstawowych
potrzeb życiowych.

Według prokuratora świadczenia byłych funkcjonariuszy służb
bezpieczeństwa PRL nie są objęte ochroną przysługującą prawom słusznie
nabytym, ponieważ zostały nabyte w sposób niegodziwy. Zdaniem
prokuratora kryterium różnicowania świadczeń w tym przypadku jest
bezpośrednie oraz racjonalne związku z celem i treścią kwestionowanych
regulacji.

Również przedstawiciel Sejmu poseł PiS Arkadiusz Mularczyk wniósł o
stwierdzenie zgodności z konstytucją kwestionowanych przepisów.
Podkreślił, że celem tej nowelizacji było usunięcie dysproporcji w
wysokości emerytur i rent wypłacanych funkcjonariuszom państwa
totalitarnego, a innymi świadczeniobiorcami.

Mularczyk dodał, że zakwestionowana zmiana świadczeń nie może być
traktowana jako przejaw braku równego traktowania czy dyskryminacji, ale
jako realizację zasady sprawiedliwości społecznej z negatywną oceną
funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL.

Zgodnie z tzw. ustawą dezubekizacyjną, czyli nowelizacją przepisów o
zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji i innych służb, która
zaczęła obowiązywać w październiku 2017 r., emerytury i renty byłych
funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie mogą być wyższe od
średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS: emerytura – 2,1 tys. zł
(brutto), renta – 1,5 tys. zł, renta rodzinna – 1,7 tys. zł.

Na mocy tych przepisów obniżono emerytury i renty za okres „służby na
rzecz totalitarnego państwa” od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w
połowie 1990 r. powstał UOP). W konsekwencji obniżono renty i emerytury
prawie 39 tys. byłym funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa PRL.

Wniosek w tej sprawie skierował do TK w styczniu 2018 r. Sąd Okręgowy
w Warszawie rozpatrując odwołanie od decyzji o ustaleniu emerytury i
renty policyjnej. Sąd ten zakwestionował zgodność przepisów tej ustawy
m.in. z konstytucyjną zasadą ochrony praw nabytych, zaufania obywatela
do państwa prawa i stanowionego przez niego prawa i niedziałania prawa
wstecz.

Pytanie sądu dotyczy także sposobu i trybu uchwalenia zaskarżonych
przepisów oraz „wątpliwości, czy spełnione zostały merytoryczne
przesłanki do ich uchwalenia”

]]
Source: Gazeta prawna